• zureckamalgorzata

X. POETYCKIE WIDZENIE RZECZYWISTOŚCI – PODSTAWOWE SYMBOLE POEZJI.MOSTY W POEZJI I MOSTY POEZJI.

Aktualizacja: 3 gru 2018

Część X. MOST W JAPOŃSKIEJ SZTUCE DRZEWORYTNICZEJ…I JEGO POETYCKI ODDŹWIĘK U WISŁAWY SZYMBORSKIEJ.

W dalekowschodnim środowisku ascetycznej sztuki kontemplacyjnej manifestującej idee chińskiego taoizmu i japońskiego buddyzmu Zen wyspa, okalająca ją woda i mostek łącznie w symboliczny sposób wyrażają głębszą prawdę o naturze rzeczywistości – służą kontemplacji estetycznej, tak ważnej w sztuce Zen, ale mają też funkcję mandaliczną – pomagają penetrować własną jaźń. Spoglądanie na most, i widok z mostu sprzyjają wewnętrznemu wyciszeniu, refleksji, medytacji – czyli stanom ‘apollińskim’.


Możemy to dostrzec w tradycji drzeworytu japońskiego tzw. okresu Edo (1603 do 1868), która to twórczość określa się zaczerpniętym z buddyjskiej szkoły medytacyjnej Zen terminem ukijo-e (‘obraz świata, który przemija’).

Wydźwięk tego wyrażenia uległ znacznej zmianie – zatarła się jego pesymistyczna wymowa, zaczęło oznaczać ‘cieszenie się chwilą’, coś zbliżonego do horacjańskiego carpe diem. Epokę tę zamyka dojrzała twórczość Utagawy Hirosige , który w swoich drzeworytach poświęcał uwagę pejzażom mijanym podczas podróży – motyw podróży stał się dla niego motywem przewodnim, ta perspektywa ‘podróżnika’ nadawała jego drzeworytom symboliczną głębię. Jak pisze Zofia Alberowa, udało mu się oddać ‘ukrytą esencję’ pejzażu, jugen – jak nazywali to artyści związani z Zen. Widzimy to w jego znanych seriach drzeworytniczych, jak 53 etapy drogi Tokaido, 69 przystanków Kisokaido, Sto widoków z Edo.

I co ciekawe, ale i wypływające logicznie z tych założeń – to fakt, że seriach tych pojawiają się jako ulubiony i wdzięczny temat – mosty. Innym ulubionym motywem Hirosige były ulewy, zmuszające ludzi do pospiesznej ucieczki (np. słynny drzeworyt Deszcz w Siono). No i ze zbiegu tych motywów powstał najbardziej znany z tych ‘mostowych’ drzeworytów: Nagła ulewa nad Wielkim Mostem w Atake z cyklu Sto widoków z Edo – kopiowany niegdyś w odległej Europie przez zachwyconego Van Gogha. Inny jego most to Nocny jeździec na moście z serii 69 przystanków Kisokaido

Mosty Hirosige zainspirowały polską poetkę-noblistkę Wisławę Szymborską do napisania wiersza Ludzie na moście.


Dziwna planeta i dziwni na niej ludzie.

Ulegają czasowi, ale nie chcą go uznać.

Mają sposoby, żeby swój sprzeciw wyrazić.

Robią obrazki jak na przykład ten:


Nic szczególnego na pierwszy rzut oka.

Widać wodę.

Widać jeden z jej brzegów.

Widać czółno mozolnie płynące pod prąd.

Widać nad wodą most i widać ludzi na moście.

Ludzie wyraźnie przyśpieszają kroku,

bo właśnie z ciemnej chmury

zaczął deszcz ostro zacinać.


Cała rzecz w tym, że nic nie dzieje się dalej.

Chmura nie zmienia barwy ani kształtu.

Deszcz ani się nie wzmaga, ani nie ustaje.

Czółno płynie bez ruchu.

Ludzie na moście biegną

ściśle tam, co przed chwilą.


Trudno tu obejść się bez komentarza:

To nie jest wcale obrazek niewinny.

Zatrzymano tu czas.

Przestano liczyć się z prawami jego.

Pozbawiono go wpływu na rozwój wypadków.

Zlekceważono go i znieważono.


Za sprawą buntownika

jakiegoś Hiroshige Utagawy,

(istoty, która zresztą

dawno i jak należy minęła),

czas potknął się i upadł.


Może to tylko psota bez znaczenia,

wybryk na skalę paru zaledwie galaktyk,

na wszelki jednak wypadek

dodajmy, co następuje:


Bywa tu w dobrym tonie

wysoko sobie cenić ten obrazek,

zachwycać się nim i wzruszać od pokoleń.


Są tacy, którym i to nie wystarcza.

Słyszą nawet szum deszczu,

czują chłód kropel na karkach i plecach,

patrzą na most i ludzi,

jakby widzieli tam siebie,

w tym samym biegu nigdy nie dobiegającym

drogą bez końca, wiecznie do odbycia

i wierzą w swoim zuchwalstwie,

że tak jest rzeczywiście.


Poetka ‒ która wyrażała w swojej poezji obsesję nieubłaganego upływu czasu ‒ nadaje temu swojemu wierszowi ironiczny ton pseudo-oskarżenia japońskiego twórcy o ‘grzech’ zatrzymania czasu – i o ’bunt’ przeciwko prawom natury, o stworzenie alternatywnej ‘rzeczywistości przedstawionej’, będącej owocem kreacyjnej magii artysty. Wbrew pozorom, ‘oskarżenie’ jest tutaj najwyższą możliwą pochwałą. Nieposkromiony geniusz ludzki sięgnął w tym obrazie odczucia wieczności, zaś czas – od prawieków przestawiany jako siła niszcząca , niosąca starość, śmierć i ruinę został tu unieszkodliwiony, odebrano mu jego złowrogą moc.

Bieg nigdy nie dobiegający…droga bez końca, wiecznie do odbycia – staje się przejmującą alegorią ludzkiego istnienia. Symbol mostu nabiera tu niespotykanej głębi.

Wbrew ironicznym i przewrotnym słowom wiersza, sugestywny urok obrazu Hirosige nie jest bynajmniej kwestią ‘dobrego tonu’ - nie wierzymy tu poetce naiwnie i na ślepo, nie takich ona oczekiwała odbiorców.

I w tym miejscu należy czytelnika pozostawić , nie stawiając kropek nad i, nie próbując na siłę wyjaśnić tego, co się wyjaśnieniom nie poddaje.


Mirosław Grudzień

22 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

© 2020 by Malgorzata Zurecka, Mirosław Grudzień. Created with Wix.com            COPYRIGHT©2020 POETRY BRIDGES

  • Malgorzata Zurecka
  • Miroslaw Grudzien