• zureckamalgorzata

VI.POETYCKIE WIDZENIE RZECZYWISTOŚCI – PODSTAWOWE SYMBOLE POEZJI.MOSTY W POEZJI I MOSTY POEZJI.

Aktualizacja: 3 gru 2018

CZĘŚĆ VI. WALKA O KOBIETĘ.


Szczególnym przypadkiem literackich przekształceń wątków szamańskich są prastare mityczne opowieści o porwaniu kobiety – i jak ją odzyskano.

Wśród naszych indoeuropejskich przodków znana była jakaś pra-opowieść, jakby matryca, która zaowocowała kilkoma mutacjami na obszarach odległych od siebie w przestrzeni i w czasie. Najstarsza z nich to opowieść Ariów indyjskich o porwaniu Sity, żony księcia Ramy– przez niegodziwego demona Rawanę – stała się ona tematem wspaniałej epopei „Ramajana”.

Podobne wątki zawiera też starogrecka opowieść o porwaniu królowej Heleny, co doprowadziło do tzw. wojny trojańskiej – Grecy traktowali to jako fakt najzupełniej historyczny. Znamy tę opowieść jako epos Iliada, dzieło tajemniczego, bliżej nieznanego autora zwanego Homerem.

Nieco podobny motyw, ale wykazujący wiele odmienności – występuje w opowieściach islandzkiej Eddy – to porwanie bogini Idun, strażniczki magicznych jabłek wiecznej młodości, i co ciekawe, żony Bragiego, boga poezji.

I na koniec wątek bardzo konstrukcyjnie ważny, ale jakby celowo marginalizowany przez redaktorów opowieści – mowa o celtyckiej (brytyjskiej) opowieści z cyklu ‘o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu’. Poznajemy ją w starofrancuskim poemacie Chrétiena (Krystiana) z Troyes. Mówi ona o porwaniu żony Artura, królowej Ginewry , przez niegodziwego Maleaganta. Próbę jej uwolnienia podjął rycerz Lancelot z Jeziora.

Zamek Maleaganta znajduje się na tajemniczej wyspie, o rysach mocno zaświatowych. Otoczony jest fosą, a do bramy prowadzi dziwny, wąski most-miecz (co przypomina zaświatowe ‘mosty dusz’ w religii zaratusztrian i w islamie). Lancelot oczywiście pokonuje ten most pełznąc na kolanach – ale po jego przejściu jest mocno poraniony, w szczególności dotyczy to dłoni, które tak bardzo potrzebne są rycerzowi w walce.

Po licznych perypetiach następuje happy end, Ginewra wraca w ramiona małżonka, ale zadzierzgnięty zostaje węzeł nowego dramatu – Ginewra i jej wybawca Lancelot zakochują się w sobie grzeszną cudzołożną miłością, co doprowadzi potem do niesłychanych komplikacji… Ale o nich tutaj już nie będziemy opowiadali.

Rycerz przygotowuje się najlepiej jak może do przebycia fosy, czyniąc rzecz niesłychaną, zakrawającą na akt niemal samobójczy: pozbywa się elementów ochronnych z dłoni i stóp. Gdy dotrze do drugiego brzegu, będzie w stanie opłakanym.


Zamierza pomóc sobie gołymi dłońmi i stopami

na tym mieczu, ostrzejszym niż kosa (…)

Ale nie poczuł strachu przed ranami (…)

z determinacją przebywa most

z wielkim bólem i męką, zraniony w dłonie, kolana i stopy.

Ale nawet to cierpienie jest mu słodkie

Ponieważ Miłość ,która mu przewodzi i go prowadzi,

uśmierza i koi ból.

(przekł. M.G.)


Motyw mostu występuje, poza przytoczoną powyżej celtycką opowieścią o porwaniu Ginewry. – także w indyjskiej opowieści o Sicie i Ramie. Rama i sprzymierzeni z nim małpokształtni vanarowie budują most przez morze, aby dostać się na Lankę, wyspę, na której Rawana więzi porwaną Sitę. W Indiach utożsamiono mityczną Lankę z wyspą Cejlon (obecnie nosi nazwę Śri Lanka), i dotychczas pas podwodnych skał pomiędzy Półwyspem Indyjskim i tą wyspą nazywają „Mostem Ramy”. Owszem, motyw ten wyraża wielka determinację, ale nie niesie on tak wielkiego ładunku dramatyzmu jak most-miecz do zamku Maleaganta.

A jednak… pewne cechy wskazują , że zarówno jedna jak i druga opowieść zawierają rysy ‘podróży szamańskiej’.

‘Przebycie wody/rzeki/ morza’ to prastary symbol śmierci – udania się duszy w podróż pośmiertną. Porwana kobieta po prostu traci życie… albo zmysły ‒ popada w obłęd, co interpretowano jako ‘utratę duszy’ – jej dusza zostaje porwana, uprowadzona w Zaświaty. To, co może zrobić szaman w takim przypadku – to odbyć w ślad za nią niebezpieczną zaświatową podróż, aby dowiedzieć się, jakie są jej losy . W wyjątkowych wypadkach – o ile nie jest za późno. może ją zawrócić, aby weszła z powrotem w ciało, które opuściła.

I tak w Ramajanie obdarzony magicznymi mocami półboski vanar Hanuman dokonuje zwiadowczego lotu na wyspę uwięzienia, zmieniając przy tym magicznie swoją postać…ale jej nie uwalnia – to nastąpi dopiero później po licznych perypetiach, musi zostać pokonany ten, który ja porwał…muszą też interweniować siły wyższe, boskie.

Warto zauważyć, że porwaniu próbuje zapobiec ptak obdarzony mową, Dżataju, przyjaciel rodu Ramy – jednak ponosi klęskę i ginie. W micie germańskim Idun zostaje porwana przez giganta, który przybrał postać orła – natomiast bóg Loki, który występuje w roli zwiadowcy, przybiera postać sokoła, o odzyskuje porwaną, zabierając ją z powrotem do jej świata, zamieniając ją przy tym w…orzeszek. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku mamy literackie przekształcenie walki szamana o duszę ludzką ‒ w zaświatach można się poruszać tylko w postaci duchowej, to znaczy, według archaicznych pojęć praszamańskich ‒ ptasiej.

W opowieści celtyckiej o Lancelocie i Ginewrze ptaków nie ma – jest za to niezwykły most-miecz. Bohater poświęca się, odnosi rany, naraża się na wielkie niebezpieczeństwo i ból.

Widzimy tu, jak wątek szamański staje się wątkiem romantycznym, miłosnym. Nie ważne jest już, skąd się wziął dziwny most-miecz. Ważna staje się cena, jaka gotów jest zapłacić bohater za uwolnienie kobiety. – i tym razem po to, aby mieć ją dla siebie.

Mężowie z tamtych pozostałych opowieści wyruszają odzyskać żonę, ponieważ zraniony został ich honor i podrażniona ambicja i instynkt posiadania – odebrano im coś, co było przecież ich własnością! A tutaj, właśnie tutaj chodzi już o coś innego.

Powstaje w ten sposób niezwykle sugestywny wzorzec kultury rycerskiej średniowiecznej Europy – nakaz poświęcenia się dla kobiety. Kobieta nie jest tu przedmiotem, przechodzącym z rąk do rąk. Staje się cennym celem sama w sobie – celem większym nawet niż życie. Godnym poświęcenia, nawet bez oczekiwania na nagrodę, na zaspokojenie miłosnego pragnienia.

Jest to wzorzec kulturowy zupełnie nowy – i od niego rozpoczyna się niesłychana literacka kariera motywu romantycznego mężczyzny, kochającego w nowy sposób. Dojdzie on do głosu w poezji prowansalskich trubadurów i niemieckich minnesängerów… ale to już, jak pisał Kipling – inna historia.

Jak widać, dawne wywodzące się z tradycji szamańskich schematy opowieści pozostają te sam, ale zmienia się ich funkcja.

Jak za dotknięciem magicznej różdżki ‒ zaczynają znaczyć już coś innego, inspirują wyobraźnię opowiadającego i słuchacza do penetracji innych obszarów ludzkiego doświadczenia, do nowych odkryć w zakresie psychologii postaci ‒ uruchamiane i eksponowane są tutaj inne aspekty psychiki męskiego bohatera, jego wrażliwość, jego zdolność do poświeceń ‒ tworząc nowy etos mężczyzny.

Nie jest to jeszcze zbytnio widoczne w opowieściach o Sicie, o Helenie i o Idun ‒tamci mężczyźni odbierają, co swoje, i nie widać, aby ta historia ich zasadniczo przemieniła wewnętrznie. Może dopiero pewne zalążki psychicznych przeobrażeń widać w postaci wiernego Hanumana w opowieści o Sicie. Natomiast w celtyckiej opowieści o Lancelocie stosunek uczuciowy bohatera do kobiety, o którą walczy, zostaje niesłychanie wysublimowany. Ta kobieta należy bowiem do innego mężczyzny, co bardzo komplikuje sytuację i stan duchowy bohatera. Musi on uwznioślić swoje uczucia, aby dały mu dostateczną motywację do walki o kobietę… która zapewne nie będzie w pełni i jawnie jego. Ogromne spiętrzenie psychologicznych problemów.

Jak się okaże, ten kierunek stanie się bardzo literacko płodny i rozwojowy, nada literaturze i kulturze średniowiecznej ‒ i późniejszej ‒ Europy charakterystyczny rys i klimat.


Mirosław Grudzień

5 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

© 2020 by Malgorzata Zurecka, Mirosław Grudzień. Created with Wix.com            COPYRIGHT©2020 POETRY BRIDGES

  • Malgorzata Zurecka
  • Miroslaw Grudzien